Historia lokalna jako pasja i sposób na życie towarzyszy mi od 10 lat, choć czuję, że była ze mną zawsze. Herstoria tak samo. Dopiero po latach widzę, w jak wielu inicjatywach podkreślałam wkład kobiet, że tematy prac pisemnych na studiach dotyczyły kobiet, że interesowały mnie twórczynie ludowe, członkinie kół gospodyń wiejskich czy działaczki społeczne. Czułam, że śledząc ich działalność i badając dziedzictwo, mogę kontynuować ich idee i za pomocą historii regionalnej zaszczepiać w ludziach miłość do (małej) ojczyzny.
Jestem historyczką z wykształcenia (ukończyłam Uniwersytet Warszawski), zawodu (pracuję w I Społecznym Liceum Ogólnokształcącym w Warszawie) i pasji, a ta przejawia się na wiele sposobów.
Wikiprojekt herstoryczny w I SLO „ Bednarska ” w Warszawie, praca nad hasłami – Maria Weronika Kmoch instruuje nową wikipedystkę, uczennicę klasy 3, 2023 r.
Fot. Marelycium, CC BY-SA 4.0 < https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons
Mam szczęście pracować w szkole, w której idea równości i różnorodności jest wszechobecna. Przesiąkłam nimi. Możliwość współtworzenia programu edukacyjnego, wykorzystywania nowych technologii, działania projektowego i interdyscyplinarnego sprawia, że moim uczniom i uczennicom nie jest obca historia regionalna. Nie tylko używam na lekcjach przykładów z mojej małej ojczyzny, by zilustrować zjawiska, o których opowiadamy, ale też zachęcam młodzież do zgłębiania opowieści rodzinnych i badania lokalności. Dlatego realizowaliśmy projekt „Rodzinna saga na tle wydarzeń XX wieku”, w którym należało przedstawić wybraną historię rodziny (lub osoby) w odniesieniu do wydarzeń z „wielkiej” polityki – jak wpłynęły na Twojego dziadka, ciotkę, kuzyna… Kilka lat temu, gdy m.in. Ośrodek Karta zachęcał do udziału w społecznej akcji odczytywania podpisów złożonych przez Polki i Polaków w deklaracji wdzięczności USA z 1926 r., młodzież odczytywała autografy poszczególnych osób z kolejnych powiatów, przywracając ich pamięci. Wątki herstoryczne staram się ujmować w każdej lekcji – wszak powinniśmy mówić o historii całego społeczeństwa, a nie jego połowy. Zjawisku gender gap, czyli luki płciowej, przeciwdziałamy od 2020 r. Do tej pory blisko 250 osób wzięło udział w 7 edycjach szkolnej edycji projektu „(Nie)znane kobiety Wikipedii”. Co roku w marcu Stowarzyszenie Wikimedia Polska zachęca do pisania i rozbudowywania haseł o kobietach, by zmienić alarmujący stan rzeczy - tylko co piąty biogram w tej największej internetowej encyklopedii, z której niemal codziennie korzystamy, to biogram kobiety. Pozostałe to biogramy mężczyzn. Młodzież rozwija kompetencje przyszłości (kooperacja, kreatywność, krytyczne myślenie, komunikacja) i dba o upamiętnienie zasłużonych kobiet – sportowczyń, naukowczyń, działaczek społecznych, nauczycielek, nieustraszonych podróżniczek… Uczniowie i uczennice wybierają i bohaterki lokalne, i znane szerzej, często w odniesieniu do własnych zainteresowań lub rozszerzanych przedmiotów. Mówią, że czują inspirację do działania, że mają poczucie sprawstwa – ich praca została pokazana światu, można z niej korzystać. Do tej pory udało się nam stworzyć ok. 300 haseł. I nie zamierzamy przestać, wiosną utworzy się kolejna grupa i powstaną nowe biografie wybitych badaczek, architektek, informatyczek czy artystek.
W pracy badawczej na polu regionalnym korzystam ze wszelkich możliwych sposobów, by zgłębić historię i dziedzictwo, a potem o nich opowiedzieć. Chcę dowiedzieć się jak najwięcej o mojej małej ojczyźnie, czyli Północnym Mazowszu, a szczególnie o Kurpiowszczyźnie, powiecie przasnyskim i rodzinnej gminie Jednorożec. Uwielbiam bowiem poznawać ludzi i ich historie oraz gubić się w miastach i wsiach, by za rogiem odkryć coś niesamowitego. Radością napawa mnie możliwość dzielenia się wiedzą z innymi i samo uczenie się, ciągły rozwój. Rozmawiam z mieszkańcami i mieszkankami, prowadzę badania terenowe i kwerendy w archiwach itp. Publikuję na blogu, w social mediach, w prasie, opracowaniach zbiorowych, czasopismach popularnonaukowych i naukowych. Drążę, nawet gdy sprawa wydaje się beznadziejna – dzięki uporowi i łączeniu haseł pozornie ze sobą niezwiązanych udało mi się lepiej zrozumieć historię rodziny mojej mamy i jej samej wytłumaczyć, z czego mogły wynikać konkretne zachowania, sytuacje. To dało poczucie spełnienia i ulgi.
Od kilku lat szczególnie w marcu na fanpage’u „Kurpianka w wielkim świecie” na Facebooku i na blogu publikuję treści skupione na kobietach. Opowiadam o twórczyniach ludowych, śpiewaczkach, nauczycielkach, moich przodkiniach (np. prababci akuszerce), pielęgniarkach na wojennym froncie, gospodyniach wiejskich... W 2023 r. przeprowadziłam serię wywiadów z historyczkami i etnografkami, które w różnych regionach Polski zajmują się lokalnością. Rozmawiałyśmy o specyfice ich pracy (np. zbrodnie wojenne w czasie II wojny światowej, Ziemie Odzyskane, herstoria w ujęciu lokalnym), ale też o wyzwaniach, które mogą wiązać się pracą naukową kobiety. Z wielką radością spisałam historię zespołu Klęcinianki, który działa w gminie Główczyce w powiecie słupskim, a powstał dzięki emigrantkom z Kurpi Zielonych, szczególnie z gmin Jednorożec i Baranowo. Kobiety chciały kultywować tradycje lokalne, to, co zapamiętały z dzieciństwa i młodości, i pokazały na scenie wesele kurpiowskie. I tak zaczęła się przygoda, która trwa do dziś dzięki kolejnym pokoleniom Klęcinianek. W listopadzie świętowaliśmy 50-lecie zespołu.
Maria Weronika Kmoch w zamku w Gołuchowie przed portretem Marii Ludwiki z
Krasińskich Czartoryskiej, 2023 r.
Fot. Agnieszka Słupianek-Winkowska
Lokalność i herstorię łączę też w Wikipedii. Piszę głównie biogramy kobiet, a szczególnie lubię odkrywać zasłużone dla różnych regionów działaczki. Tak też dobierałam bohaterki do serii „Z kobietami-patriotkami. Historie”. Często było to pokłosie moich wcześniejszych poszukiwań, których efektem było hasło w Wikipedii (nauczycielka Maria Felicja Łączkowska, fotografka Anna Musiałówna). Czasem zainspirowała mnie wystawa w muzeum (odcinek o Bożenie Stelmachowskiej, na której ślady, zupełnie tego nie planując, trafiłam podczas pobytu na Pomorzu). Bohaterkę pierwszego odcinka wybrałam, bo zauważyłam tabliczkę z jej nazwiskiem przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, a nic o niej nie wiedziałam. Potem na Marię Morską trafiałam wielokrotnie, jakby do mnie powracała. Ważne było dla mnie, by pokazać różne przejawy patriotyzmu: walkę z bronią w ręku (sanitariuszka w powstaniu warszawskim Ewa Matuszewska), pracę badawczą (etnografka Aniela Chmielińska, badaczka Łowieckiego, informatyczka Elżbieta Jezierska-Ziemkiewicz), pracę dla ludzi i z ludźmi (harcerka Jadwiga Falkowska), a nawet sport (lekkoatletka Janina Kurkowska-Spychajowa). Chciałam też opisać kobiety z różnych regionów, by móc zainspirować współczesne mieszkanki Polski, by mogły się w tych opowieściach odnaleźć. Dlatego pojawiła się artystka Maria Bujakowa zafascynowana tkaniną podhalańską i ziemianka Wanda Niegolewska wspierająca powstanie wielkopolskie. Miałam też ambicję, by choć nakreślić zróżnicowanie Polek, dlatego wybrałam Zofię Majewską, lekarkę o pochodzeniu żydowskim, i ewangeliczkę Emilię Kołder ze Śląska Cieszyńskiego. Były i arystokratki, jak Maria Ludwika z Krasińskich Czartoryska, i mieszczki, jak Jadwiga Gadziemska, pierwowzór poznańskiego pomnika Bamberki. Historia każdej z nich sprawiła, że i ja czułam wielką motywację do działania. Do pójścia w ich ślady w miarę możliwości. Udało się nakreślić zróżnicowanie społeczno-gospodarcze, bo wspominałam o służących w miastach, na rzecz których działała posłanka Wanda Ładzina, i był odcinek o przedstawicielce wielkopolskiej elity XVI w., Annie Tęczyńskiej. Tekst o współczesnych śpiewaczkach z Podkarpacia to pochodna tego, że sama śpiewam pieśni regionalne, kurpiowskie – przed laty w Kurpiowskim Zespole Pieśni i Tańca „Jutrzenka”, od 2020 r. w Kurpiowskiej Wspólnocie Pieśni, grupie Kurpianek mieszkających w Warszawie i okolicach, które chcą na podstawie przekazu bezpośredniego i nagrań archiwalnych zgłębiać swoje dziedzictwo.
Teksty, które przygotowałam, odzwierciedlały moje zainteresowania badawcze, gdzie lokalność i herstoria nieustannie się przeplatają. Intryguje mnie wielokulturowość, więc piszę m.in. o Żydach, ewangelikach, mariawitach... Może to pochodna tego, że wśród moich przodków i przodkiń znalazłam osadników i osadniczki niemieckie? Lubię odtwarzać historię danego człowieka, uwielbiam mikrohistorie, intryguje mnie tzw. historia ludowa. Przedstawicielkami i przedstawicielami elit zajmuję się rzadko. Najbardziej interesują mnie chłopi i chłopki, bo takie mam pochodzenie, intrygują mnie Kurpie i Kurpianki z Puszczy Zielonej i Puszczy Białej, ale, co ciekawe dla mnie samej, do serii nie wybrałam żadnej bohaterki z mojego regionu. Chciałam wyjść poza schemat, sama się doedukować, poznać inne regiony, poszukać fascynujących wzorców. I mam nadzieję, że i Ciebie, osobo to czytająca, teksty w serii „Z kobietami-patriotkami. Historie” zaciekawiły, a zaprezentowane kobiety zainspirowały.
Maria Weronika Kmoch
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Weronika_Kmoch
Ikonografia
Zdjęcie nagłówkowe: Maria Weronika Kmoch w 2015 r. Fot. Izabela Nowakowska
Wikiprojekt herstoryczny w I SLO Bednarska w Warszawie, praca nad hasłami – Maria Weronika Kmoch instruuje nową wikipedystkę, uczennicę klasy 3, 2023 r. Fot. Marelycium, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons
Maria Weronika Kmoch w zamku w Gołuchowie przed portretem Marii Ludwiki z Krasińskich Czartoryskiej, 2023 r. Fot. Agnieszka Słupianek-Winkowska