Całe życie (…) pilnowała ognia. Jadwiga Gadziemska (1889–1967)

W 1913 r. żydowski kupiec i właściciel winiarni przy Starym Rynku w Poznaniu, Leopold Goldenring, zaplanował studzienkę, która miała służyła społeczności miasta, a jednocześnie reklamować jego lokal, być źródłem wody dla koni i kwiaciarek. Dziś pomnik dziewczyny w bamberskim stroju ludowym jest symbolem miasta, choć modelka Bamberką nie była.

Jadwiga Jakubczak pochodziła z Piątkowa, wsi koło Poznania, dziś dzielnicy miasta. Matka była gospodynią, ojciec woźnicą – zajmował się dostawą wina do Poznania i zapewne dzięki kontaktom ojca dziewczyna dostała pracę jako kelnerka w winiarni Goldenringa. Obsługiwała klientów, nosiła butelki wina z piwnicy na salę restauracji i w ten sposób dokładała się do domowego budżetu.

Zwróciła uwagę właściciela lokalu, gdy szukał odpowiedniej twarzy do pomnika wieńczącego studzienkę. Jadwiga została w ten sposób nagrodzona za pracę, nie dostała jednak zapłaty za pozowanie. Figurę wyrzeźbił Josef Wackerle, obserwując stojącą na dziedzińcu kamienicy Goldenringa modelkę. A dlaczego w bamberskim stroju? Nie wiadomo.

Bambrowie zostali sprowadzenia do Poznania z Frankonii, z południa Niemiec. Mieli zająć opuszczone wsie w Poznaniu i okolice, które wyludniły się podczas wojny północnej i epidemii cholery. Przybywali stopniowo i zasiedlili Luboń, Bonin, Jeżyce, Winiary, Rataje, Górczyn, Wildę. Zasady lokacji ustalała umowa z władzami miasta. Asymilacji z miejscowymi sprzyjało to, że Bambrzy byli katolikami. W XIX w. wielu z nich wspierało dążenia niepodległościowe Polaków.

Pomnik stanął koło ratusza, blisko winiarni zleceniodawcy. Nie zwracał uwagi, bo nie wybitny. Ot, zwykły pomnik, studnia z rzeźbą. Tymczasem Jadwiga Jakubczak wyszła za mąż za woźnicę Szczepana Gadziemskiego i zrezygnowała z pracy. Później mąż został woźnym w szkole, a ona kucharką. W czasach niedoborów sprawiedliwie rozdzielała kakao, by dla nikogo nie zabrakło.

Jadwiga Gadziemska zmarła dekadę przed tym, jak pomnik wrócił na Stary Rynek, bo w czasie wojny był gdzieś ukryty. Nie chwaliła się dzieciom i wnukom swoją przeszłością. Może obawiała się, że jej dzieci będą wyzywane od bambrów, jak pogardliwie nazywano osoby niewykształcone i nieokrzesane, choć dawniej zupełnie przeciwnie, dobrego gospodarza? A może dlatego, że epizod modelingowy wywołał krzywdzące dla niej plotki o romansie z właścicielem winiarni?

Jadwiga Gadziemska, mimo sławy, jaką otoczono pomnik Bamberki, pozostała skromną kobietą, dla której ważne było pomaganie innym. Wychowała pięcioro dzieci. Zapamiętano ją jako ciepłą, życzliwą i troskliwą kobietę,która, choć z tego nie zdawała sobie sprawy, pomogła w stworzeniu pozytywnego wizerunku Poznania. Oto patriotyzm w wydaniu Jadwigi Gadziemskiej.

Maria Weronika Kmoch




Bibliografia:
Cieliczko P., Studzienka Bamberki: https://www.miastopoznaj.pl/blogi/z-poznania/5700-studzienka-bamberki (dostęp 15 XI 2023 r.);
Sałwacka S., Dziewczyna z Piątkowa pozuje do najsłynniejszego pomnika: https://poznan.wyborcza.pl/poznan/56,109268,12268147,Dziewczyna_z_Piatkowa_pozuje_do_najslynniejszego_pomnika,,3.html (dostęp 15 XI 2023 r.);
Symbolem miasta stała się kelnerka z winiarni. Moja prababcia: https://archiwum.tvn24.pl/magazyn-tvn24/238/tvn24.pl/magazyn-tvn24/symbolem-miasta-stala-sie-kelnerka-z-winiarni-moja-prababcia,238,4111.html (dostęp 15 XI 2023 r.).

Ikonografia w video:
Zbiory Krzysztofa Dymnego. Źródło: Symbolem miasta stała się kelnerka z winiarni. Moja prababcia: https://archiwum.tvn24.pl/magazyn-tvn24/238/tvn24.pl/magazyn-tvn24/symbolem-miasta-stala-sie-kelnerka-z-winiarni-moja-prababcia,238,4111.html (dostęp 15 XI 2023 r.).

Ikonografia:
Zdjęcie nagłówkowe: Jadwiga Gadziemska w domu przy ul. Modlińskiej w Poznaniu. Zbiory Krzysztofa Dymnego. Źródło: Symbolem miasta stała się kelnerka z winiarni. Moja prababcia: https://archiwum.tvn24.pl/magazyn-tvn24/238/tvn24.pl/magazyn-tvn24/symbolem-miasta-stala-sie-kelnerka-z-winiarni-moja-prababcia,238,4111.html (dostęp 15 XI 2023 r.).