Ma być ładnie i ma być w tym ład. Maria Bujakowa (1901–1985)

Niedawno w Muzeum Śląska Opolskiego zakończyła się wystawa pod hasłem Rzeczy piękne. Tkaniny Marii Bujakowej. Z radością opowiem więc o tej wyjątkowej pedagożce, projektantce tkanin i artystce, tym bardziej, że bliskie było jej działanie w konkretnym terenie, a w tej serii zajmujemy się lokalnymi patriotkami. Zapraszam do Lwowa, Warszawy i na Podhale śladami Marii Bujakowej.

Maria Janina Zofia Łomnicka przyszła na świat w Kołomyi, ale już jako trzylatka wraz z rodzicami przeniosła się do Lwowa. Tam mieszkała przez 30 lat, a po małżeństwie z taternikiem i alpinistą Jakubem Bujakiem, uczestnikiem Pierwszej Polskiej Wyprawy Himalajskiej, przeprowadziła się do Warszawy. Wróciła w rodzinne strony w czasie II wojny światowej – wówczas wraz z dwójką dzieci ukrywała się w mieście, a potem u teściów na wsi koło Tarnowa. Zapewne brakowało jej jednej z ulubionych form spędzania wolnego czasu, czyli górskich wypraw m.in. w Alpy. O ironio, dopiero po kilku miesiącach Maria dowiedziała się, że małżonek, choć przeżył wojnę na Zachodzie, zginął podczas wyprawy górskiej do Kornwalii.


Jakub i Maria Bujakowie, 1934 r. Zbiory Magdaleny Bujak-Lenczowskiej. Udostępniła Bogna Szafraniec


W latach 1923–1927 Maria studiowała na Wydziale Przemysłu Artystycznego Państwowej Szkoły Technicznej we Lwowie, choć początkowo nie była przekonana do tego kierunku, mimo że od lat przejawiała artystyczne zdolności. Dopiero po dwóch latach oficjalnie została studentką. Zainteresowania skierowała w stronę tkaniny artystycznej, szczególnie kilimów. W międzywojniu ten typ dekoracyjnej dwustronnej tkaniny został zauważony i doceniony. Nie bez znaczenia były postulaty angielskiego ruchu artystycznego Arts and Crafts: niech sztuka użytkowa, szczególnie tworzona własnoręcznie, bez użycia maszyn, do czego zachęcano, będzie zarówno funkcjonalna, jak i bogata w walory artystyczne. Na polski grunt idee te przeniosło Towarzystwo „Polska Sztuka Stosowana” i Spółdzielnia Artystów „Ład”. Z tą drugą organizacją Maria zaczęła współpracę w 1930 r. we Lwowie i potem przez wiele lat kontynuowała. Projektowała dywany, kilimy i gobeliny. Była jedną z wielu osób ze środowiska akademickiego, artystycznego i rękodzielniczego, które, projektując tkaniny, ceramikę, meble itp. z wyraźnym dążeniem do doskonałości formy i użyciem szlachetnego surowca, nie zapomniały o treści i wrażeniach zmysłowych, które miały towarzyszyć odbiorowi przedmiotu. Bujakowa ceniła działalność artystki i pedagożki Eleonory Plutyńskiej, która chciała dowartościować ludowe tkactwo i, bazując na jego tradycjach, tworzyć tkaniny artystyczne.

Maria Bujakowa przy pracy, 1978 r. Zbiory Magdaleny Bujak-Lenczowskiej. Udostępniła Bogna Szafraniec


Maria Bujakowa pracowała też jako nauczycielka – prowadziła warsztaty w szkołach, uczyła rysunku, koronkarstwa, hafciarstwa i krawiectwa w Państwowej Szkole Zawodowej Żeńskiej we Lwowie, potem też w Publicznej Szkole Dokształcającej Zawodowej, od 1935 r. w Państwowej Szkole Przemysłowej Żeńskiej w Warszawie. W latach 1934–1937 kierowała Spółdzielnią Pracy Absolwentek Szkół Rękodzielniczych „Inicjatywa”, specjalizując się we wsparciu praktykantek i hafciarek. Nic dziwnego, że kolejne dwa lata spędziła jako kierowniczka Państwowego Liceum Krawieckiego w Warszawie. Jednocześnie tworzyła tkaniny m.in. odzieżowe, makaty i grafikę użytkową. Bujakowa zgłębiała techniki barwienia tkanin we Lwowie i w Wiedniu, a potem pracowała w zakładzie kilimkarskim Ireny Petzold-Dawidowej.


„Sobieski i Marysieńka” z cyklu „Jan III Sobieski”, 1937 r. Zdjęcie z Biblioteki Le Moyne College w Syracuse (Nowy Jork),
współcześnie tkanina znajduje się w Muzeum Historii Polski. Fotografię udostępniła Bogna Szafraniec


Realizacje Bujakowej, i to już te początkowe, były bardzo cenione. Chwalono pomysłowość, walory artystyczne i jakość pracy. W 1936 r. niektóre prace Bujakowej pokazano na wystawie „Sztuka wnętrza” w Instytucie Propagandy Sztuki w Warszawie. Bujakowa została też zatrudniona do nadzorowania procesu tworzenia trzyczęściowej tkaniny zaprojektowanej przez Mieczysława Szymanowskiego, poświęconej Janowi III Sobieskiemu, a wystawionej na konkurs podczas Międzynarodowej Wystawy w Paryżu w 1937 r. Tkanina zdobyła Grand Prix. Wanda Telakowska, organizatorka polskiego wzornictwa przemysłowego, była pod wielkim wrażeniem pracy Bujakowej, szczególnie wykorzystania haftu w ogromnej powierzchniowo realizacji. Mówiła: Bujakowa wniosła wyrafinowaną kulturę hafciarstwa, dużo intuicji i nadzwyczajne wyczucie zależności formy plastycznej od materiału, narzędzi i techniki wykonania. Dzięki jej umiejętnościom każdy z surowców znalazł swój własny wyraz. Jedwab, kładziony delikatnie, cieniował subtelne szczegóły…

Maria Bujakowa jest najbardziej znana z działalności na Podhalu. W Zakopanem zamieszkała po II wojnie światowej. Miejscowość miała wieloletnie tradycje rękodzielnicze, tkackie i kilimkarskie. W 1910 r. powstało Stowarzyszenie „Kilim”, a 12 lat później Wanda Kossecka otworzyła pracownię „Tarkos”. W 1925 r. kilimy z tej pracowni pokazano na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa w Paryżu. Zakopiańska przygoda Bujakowej zaczęła się od otwarcia oddziału spółdzielni „Ład”. Artystka uczyła, a następnie do 1969 r. kierowała Zakopiańską Szkołą Koronkarską (od 1962 r. Technikum Tkactwa Artystycznego im. Heleny Modrzejewskiej). Zadbała o przeniesienie szkoły do lepszego lokum. Jako ceniona artystka i pedagożka korzystała ze znajomości, by wesprzeć młodzież w praktycznej nauce rzemiosła i zawodu. Była łączniczką między Zakopanem a środowiskiem specjalistycznym w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego i domem aukcyjnym Desa.


Maria Bujakowa, fragment projektu „Rezerwat” dla Zakopiańskich Warsztatów Wzorcowych. Udostępniła Bogna Szafraniec


Projektowała dla zakopiańskiego Wydziału Przemysłu Artystycznego Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”. W latach 1946–1984 była kierowniczką artystyczną Zakopiańskich Zakładów Wzorcowych (nadzorowanych przez Centralę Przemysłu Ludowego i Artystycznego), a potem kierowniczką zespołu tkaczek. Konsultowała projekty spółdzielni, sama też projektowała – początkowo we współpracy np. z Michałem Byliną i Tadeuszem Brzozowskim, od lat 60. XX w. samodzielnie. Jej prace wyróżniały się kolorystyką oraz materiałem. Preferowała wełnę i len. Haftowała, robiła koronki, tkała ogromne kilimy i makaty zdobione haftami. Tworzyła też wyjątkowe zamówienia, np. tkaniny artystyczne, za które w 1969 r. dostała nagrodę od Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Wielkoformatową „Czarną rzekę” pokazano m.in. na wystawie tkanin w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Meksyku, a sprzedaż tkaniny pozwoliła Bujakowej kupić dom w Kościelisku i skupić się na działalności artystycznej w nowej pracowni. Od 1970 r. dokumentowała swoje działania, prowadząc dzienniki. Pisała m.in. o trudnościach, które napotykała.

Po II wojnie światowej tkanina artystyczna przeżywała w Polsce renesans, chociażby dzięki wspomnianemu Instytutowi Wzornictwa Przemysłowego, który powstał w 1950 r. Niemniej początkowo dziedzina ta mogła być deprecjonowana w porównaniu z monumentalnymi dziełami tworzonymi w twardych surowcach, realizującymi założenia socrealizmu, chętnie podejmowanymi przez mężczyzn. Z czasem tkanina artystyczna stała się środkiem wyrazu wielu osób, które szukały innego pola działania. Dla kobiet miała wymiar emancypacyjny, pozwalała też, dzięki wsparciu władz partyjno-państwowych dla ludowości, docenić dziedzictwo wsi, a jednocześnie bawić się formą, fakturą, światłem, tematem. W latach 60.–70. XX w. przedstawiciele i przedstawicielki polskiego świata artystycznego byli i były w awangardzie, często ich nagradzano, stąd mówiono, że istnieje Polska Szkoła Tkaniny Artystycznej. Szczególnie artystki chętnie eksperymentowały i łączyły różne dziedziny sztuki. Maria Bujakowa tworzyła może mniej nietypowe dzieła niż np. Magdalena Abakanowicz, najwybitniejsza przedstawicielka tego nurtu, niemniej oparcie w tradycji nie zamykało jej projektów w szafie przeszłości. Dzięki świeżemu spojrzeniu na materiał, z którego tworzyła, odwadze w łączeniu haftu, koronki, wełny i lnu, Bujakowa trafnie reinterpretowała dziedzictwo Podhala.


Fragment wystawy Rzeczy piękne. Tkaniny Marii Bujakowej, Muzeum Śląska Opolskiego.
Fot. Piotr Zapotoczny / Agencja Wyborcza.pl. Źródło: https://opole.wyborcza.pl/opole/51,35086,28245139.... (dostęp 20 IX 2023 r.).


Przyświecała jej myśl, by utylitarność tkanin połączyć z pięknem, bo przecież użyteczne nie musi być brzydkie. Prace Marii Bujakowej zwracały uwagę z powodu wykorzystania charakterystycznych dla Podhala motywów. Stawiała na indywidualizm, ale jednocześnie twórczo korzystała z dziedzictwa tkackiego i tradycyjnego haftu podhalańskiego. To ona stała za stworzeniem ikonicznych dla Cepelii wzorów (ptaszki, sarenki, krzyżyki, kwiaty, drzewa – często multiplikowane). Ucząc, wspierała kreatywność i indywidualizm podopiecznych. Oto patriotyzm w wydaniu Marii Bujakowej.

Opracowanie: Maria Weronika Kmoch


Bibliografia

Maria Bujakowa: https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Bujakowa (dostęp 20 IX 2023 r.);
Polska Szkoła Tkaniny Artystycznej: https://desa.pl/pl/prasa/polska-szkola-tkaniny-artystycznej/ (dostęp 20 IX 2023 r.);
Stasiek-Harabin J., Wyjątkowe polskie projektantki XX wieku. Maria Bujakowa: https://www.laminerva.pl/2022/07/wyjatkowe-polskie-projektantki-xx-wieku-maria-bujakowa.html (dostęp 20 IX 2023 r.).

Więcej o bohaterce:

Maria Bujakowa. Rzeczy Piękne, red. B. Szafraniec, Opole 2021.

Ikonografia

Zdjęcie w tle: Maria Bujakowa w swojej pracowni w Kościelisku, ok. 1980 r. Zbiory Magdaleny Bujak-Lenczowskiej. Udostępniła Bogna Szafraniec
Jak i Maria Bujakowie, 1934 r. Zbiory Magdaleny Bujak-Lenczowskiej. Udostępniła Bogna Szafraniec
Maria Bujakowa, fragment projektu „Rezerwat” dla Zakopiańskich Warsztatów Wzorcowych. Udostępniła Bogna Szafraniec
Maria Bujakowa przy pracy, 1978 r. Zbiory Magdaleny Bujak-Lenczowskiej. Udostępniła Bogna Szafraniec
„Sobieski i Marysieńka” z cyklu „Jan III Sobieski”, 1937 r. Zdjęcie z Biblioteki Le Moyne College w Syracuse (Nowy Jork), współcześnie tkanina znajduje się w Muzeum Historii Polski. Fotografię udostępniła Bogna Szafraniec
Fragment wystawy Rzeczy piękne. Tkaniny Marii Bujakowej, Muzeum Śląska Opolskiego, 2023 r. Fot. Piotr Zapotoczny / Agencja Wyborcza.pl. Źródło: https://opole.wyborcza.pl/opole/51,35086,28245139.html#S.galeria-K.C-B.1-L.1.duzy (dostęp 20 IX 2023 r.).